Człowiek jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego jest on stworzony.[ĆD 23]

Są to słowa Świętego Ignacego z Loyoli. Założyciela zakonu jezuitów

i autora tzw. Ćwiczeń Duchowych, które służą pogłębianiu wiary nie tylko osobom zakonnym, ale i świeckim.

Po co takie „naukowe”, jakby powiedzieli niektórzy, opowieści? Bo po pierwsze nauka nie kłóci się z wiarą, a wręcz przeciwnie podtrzymuje ją. Po drugie to nie jakieś wywody, które trudno zrozumieć, ale samo życie, gdyż ten właśnie wniosek wysnuł św. Ignacy na podstawie własnego życia. Zrozumiawszy tę zasadę stał się innym człowiekiem.  Zaprzestał oddawania się marnościom tego świata i z pogubionego, nie potrafiącego złapać sensu życia, szarpanego wieloma niepokojami i uczuciami, stał się szukającym Boga we wszystkich rzeczach. Pozwolił się wtedy Bogu prowadzić i kształtować. Wspomniane Ćwiczenia są drogą, po której chce on prowadzić człowieka i pomóc mu w podobnym doświadczeniu Boga. Droga ta pomaga ustawić naszą relację do Boga, do siebie samego i do innych stworzeń.

I pięknie, ale jak to się ma do Rocznicy Pierwszej Komunii Świętej? Otóż bardzo wiele. Nie trzeba wiedzieć kto, kiedy i z jakiego powodu wysnuł kiedyś taki wniosek, ale najważniejsze – stosować. Kościół pomaga w życiu swoim wiernym i dlatego zachęca każdego do pamiętania tej złotej zasady i stosowania jej. Efektem jest zatem także to, co proponuje się dzieciom po Pierwszej Komunii Świętej. Wierność coniedzielnej Eucharystii (chociaż: „Mamo, pada”, „Tato nie idzie to ja też”, „Co? Znowu?”, itp.) i przyjmowanie Komunii świętej,  comiesięczna spowiedź ( „Kółko mam”, „Zbiórkę mam”, „A muszę?”), czynne uczestnictwo w uroczystościach i świętach ( za wcześnie, za późno, za tłoczno, za długo, za gorąco, za zimno, nudno), nabożeństwach. Zachęta do pamiętania o modlitwie. Tylko tyle. Aż tyle! – mówią niektórzy. Jeżeli dzieci wdrożą się do regularnego stylu chrześcijańskiego życia, nie będzie dla nich nic niezwykłego w stwierdzeniu, że celem człowieka jest zbawienie, a życie tu na ziemi i w wieczności ma być dla chwały Bożej i służby Bogu i ludziom. Pierwsza Komunia Święta to małe ziarenko, które ma się dopiero rozwinąć. Czy dobrze się rozwija można zobaczyć po roku starań. Już nie chodzi o nowe stroje, bo to są te „stare”, o tłum gości, lokale i drogie prezenty. Tym razem chodzi o coś o wiele ważniejszego – o miłość, wierność i nadzieję, że skoro z Panem Jezusem, to wszystko jest możliwe do udźwignięcia w tym życiu.

I spotykamy się, by wspólnie za te dobrze zapowiadające się dzieci Boże podziękować. I za to, że Bóg kolejny raz nie poskąpił łaski. Dlatego, gdy słyszę: to niepotrzebne, ta Rocznica, to zawracanie głowy, itp., myślę sobie: Panie wybacz im, bo nie wiedzą co mówią. Patrzę na moje dziecko, które z dumą prowadzi do kościoła swoje dziecko na Rocznicę i w moim sercu rodzi się ogromne uwielbienie. Panie Ty jesteś bardzo wielki. Nawet usta dzieci oddają Ci chwałę. Jeszcze prośba: Panie, zostańmy wszyscy dziećmi. Bożymi dziećmi. 

Babcia „Roczniaczka”