Chrystus zmartwychwstał jest,
Nam na przykład dan jest,
Iż mamy z martwych powstać,
Z Panem Bogiem królować. Alleluja!
Leżał trzy dni w grobie,
Dał bok przebić sobie,
Bok, ręce, nogi obie,
Na zbawienie tobie. Alleluja!
Najstarsza pieśń wielkanocna (XIV wiek)

Co się stało z Panem Jezusem po Jego bolesnej śmierci i złożeniu ciała w grobie? W Składzie Apostolskim wyznajemy: „Jezus Chrystus zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał”.

Chrystus zstąpił do piekieł

Nowy Testament potwierdza, że po śmierci — a jeszcze przed swoim zmartwychwstaniem — Pan Jezus przebywał w krainie zmarłych. Krainę zmarłych Stary Testament nazywa „piekłem” (otchłanią), Szeolem, ponieważ ci, co się tam znajdują, nie mogą oglądać Boga. Taki jest los wszystkich zmarłych, złych i sprawiedliwych, którzy oczekiwali na Odkupiciela. Grecy owo miejsce zmarłych nazywali Hadesem. Oczywiście, nie znaczy to, że los złych i dobrych po śmierci jest taki sam. W przypowieści o bogaczu i ubogim Łazarzu Jezus pokazuje, że Łazarz został przyjęty „na łono Abrahama” (Łk 16,22-26).

Po co Pan Jezus po śmierci zstąpił do piekieł? Po to, aby wyzwolić dusze sprawiedliwych, które oczekiwały Odkupiciela. Jezus nie zstąpił do piekieł, by wyzwolić potępionych, ani żeby zniszczyć piekło potępionych, ale aby wyzwolić sprawiedliwych, którzy Go poprzedzili - głosi nowy katechizm (KKK 633).

Stał się akt dziejowej sprawiedliwości. Wszyscy sprawiedliwi, którzy żyli na świecie od stworzenia świata do narodzenia Chrystusa, po śmierci Jezusa zostają przez Niego wprowadzeni do nieba. Oni pierwsi skorzystali z łaski zbawienia i odkupienia wysłużonej przez Jezusa. Anonimowy autor starożytnej homilii na Wielką Sobotę pisał:

Wielka cisza spowiła ziemię (...) Cisza wielka, bo Król zasnął, ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków (...) Idzie, by odnaleźć pierwszego człowieka, jak zgubioną owieczkę. Pragnie nawiedzić tych, którzy siedzą zupełnie pogrążeni w cieniu śmierci; by wyzwolić z bólów niewolnika Adama, a wraz z nim niewolnicę Ewę, idzie On, który jest ich Bogiem i Synem Ewy (...)

„Zbudź się, który śpisz! Nie po to bowiem cię stworzyłem, byś pozostawał spętany w Otchłani. Powstań z martwych, albowiem jestem życiem umarłych”.

Tak oto Jezus — po swej śmierci — zbawił wszystkich sprawiedliwych, którzy żyli przed Jego narodzeniem od stworzenia świata. Otworzył im bramy nieba.

Trzeciego dnia zmartwychwstał

Cały Skład Apostolski i mszalne Credo ogniskują się — jak całe chrześcijaństwo — wokół osoby Jezusa Chrystusa. Jak wiara w jednego Boga jest wspólna chrześcijanom, żydom i muzułmanom, tak wiara w Jezusa Chrystusa, Boga i Człowieka zarazem, jest wyróżnikiem chrystianizmu spośród innych religii. Tylko chrześcijaństwo jest chrystocentryczne.

Co jest główną prawdą wiary o Chrystusie? Jego narodzenie w Betlejem? Jego życie ukryte w zaciszu Nazaretu? Jego nauczanie przez trzy lata? Może Jego męka i śmierć? Zmartwychwstanie Chrystusa jest kulminacyjną prawdą naszej wiary w Chrystusa (KKK 638). Oczywiście, fakt zmartwychwstania Jezusa poprzedziło wydarzenie Jego bolesnej męki i śmierci krzyżowej na Golgocie. Nie można tych zdarzeń sztucznie oddzielać od siebie. Pan Jezus — własną męką, śmiercią i zmartwychwstaniem zbawił i odkupił całą ludzkość — czy o tym ona wie, czy nie wie. Nigdy dość mocno to podkreślać.

Niemniej jednak centralną prawdą o Chrystusie pozostanie Jego chwalebne zmartwychwstanie. W zmartwychwstaniu Jezus ukazał się w blasku boskości jako prawdziwy Syn Boży, Pan życia i śmierci.

Historyczność zmartwychwstania Jezusa

Zmartwychwstanie Jezusa jest faktem historycznym, a jednocześnie prawdą wiary. Najpierw zajmiemy się znakami zewnętrznymi, które potwierdzają historyczne wydarzenie zmartwychwstania. Do nich należy wymienić: fakt śmierci Jezusa, pusty grób, ukazywanie się Zmartwychwstałego Chrystusa.

Fakt śmierci Jezusa

Wszyscy Ewangeliści stwierdzają szczegółowo dwa procesy Jezusa: żydowski i rzymski, które ostatecznie doprowadziły do wydania na Jezusa wyroku śmierci przez ukrzyżowanie.

Egzekucję ukrzyżowania poprzedziło okrutne biczowanie Skazańca i koronowanie cierniem, wyszydzanie i oplwanie. Już samo biczowanie mogło przyczynić się do śmierci. Wyczerpany i pokrwawiony Jezus musiał następnie nieść ciężki krzyż na Górę Kalwarii, na którym Go przybito gwoździami i przebito mieczem Jego bok. Świadkowie ukrzyżowania patrzyli na agonię Jezusa na krzyżu. Wreszcie Józef z Arymatei i Nikodem — za zgodą władz rzymskich — pochowali Jezusa w grobie. Piłat kazał zaciągnąć straż przy grobie.

Czy można jeszcze wątpić w fakt śmierci Jezusa?

Pusty grób Jezusa

Odkrycie pustego grobu Jezusa było pierwszym elementem po zmartwychwstaniu. Fakt pustego grobu sprawdziły najpierw pobożne niewiasty, potem Apostołowie Piotr i Jan. Przekonali się, że z Jezusem stało się coś więcej niż z Łazarzem, który został przez Niego wskrzeszony. Wskrzeszony Łazarz — wcześniej lub później — musiał umrzeć. Zmartwychwstały Jezus już więcej nie umrze. Jego ciało stało się chwalebne. Mógł zjawiać się apostołom, przychodząc przez zamknięte drzwi i okna.

Ukazywanie się Zmartwychwstałego

Maria Magdalena z przyjaciółkami przyszły w wielkanocny poranek namaścić ciało Jezusa. One pierwsze spotkały zmartwychwstałego Jezusa i stały się pierwszymi zwiastunami wieści o zmartwychwstaniu Pańskim. Oznajmiły ten fakt apostołom. Jezus ukazał się Piotrowi i Dwunastu. Aż do chwili Wniebowstąpienia na Górze Oliwnej — przez 40 dni — Jezus ukazywał się apostołom wiele razy po swoim zmartwychwstaniu.

Ewangelie podają, że ukrzyżowanie Jezusa było dla Jego uczniów niezwykle wielkim wstrząsem. Wiara uczniów Jezusa została poddana ogromnej próbie. Mimo że Jezus wcześniej zapowiadał konieczność swojej męki, śmierci i zmartwychwstania, apostołowie byli zasmuceni i przerażeni. Z trudnością przyjmowali wieść o Jego powstaniu z martwych. Wydawało im się to niemożliwe. Sądzili z początku, że widzą zjawę, a nie żywego Chrystusa. Dopiero zesłanie Ducha Świętego umocniło ich wiarę i dodało im odwagi.

Zmartwychwstanie — znakiem boskości

Paweł, Apostoł narodów, nie należał do grona pierwszych uczniów Jezusa. Nawrócił się dopiero później. Wcześniej był zagorzałym faryzeuszem i prześladowcą chrześcijan. Nagłe nawrócenie, jakie przeżył w drodze z Jerozolimy do Damaszku, gdzie miał prześladować chrześcijan, odmieniło go całkowicie. Stał się misjonarzem narodów pogańskich: od Palestyny, poprzez Małą Azję, Grecję, aż do Rzymu.

Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian pisał:

Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara (1 Kor 15,14) . Dlaczego? Przez powstanie z martwych Jezus potwierdził prawdziwość tego wszystkiego, co sam czynił i czego nauczał, albowiem okazało się, że Jezus jest rzeczywiście Bogiem. Żaden bowiem człowiek — ani przed Nim, ani po Nim — własną mocą nie powstał z grobu.

Co jeszcze ukryte jest w tajemnicy paschalnej, czyli w Misterium Zmartwychwstania Pańskiego? Tajemnica paschalna obejmuje dwa aspekty dotyczące naszego życia. Przez swą śmierć Jezus wyzwala nas z grzechu. Natomiast przez swe zmartwychwstanie Chrystus otwiera nam dostęp do nowego życia.

Ulubionym wyrażeniem św. Pawła jest dychotomia między „starym” i „nowym człowiekiem”. Dzięki męce i zmartwychwstaniu Jezusa — w sakramentach Kościoła — pozbywamy się „starego człowieka” i przyoblekamy w „nowego człowieka”, który nie żyje już według grzesznych pożądań, lecz duchem panuje nad sferą cielesną.

Oczywiście, odrodzony na chrzcie i bierzmowaniu „nowy człowiek” musi stale być sprzymierzeńcem Bożej sprawy: w sobie, w odniesieniu do innych osób oraz w kontakcie z Jezusem Zmartwychwstałym.

Czy gorąco pragnę być sprzymierzeńcem Chrystusowej sprawy? Czy gotów jestem w tym celu codziennie opanowywać siebie i wyrabiać sprawności moralne, których potrzebuję najbardziej? Jakie przymioty ducha są mi najbardziej konieczne?

 


REFLEKSJA

1. Kocham Go

Jezus jest dla mnie kimś wyjątkowym, kocham Go i Jemu powierzam swoje tajemnice i troski. Jest On źródłem, z którego czerpię wszelkie nadzieje.

Jezus to mój Bóg, a równocześnie najlepszy Przyjaciel, który oddał za mnie życie na krzyżu.

Uczeń lat 16

(Jezus Chrystus. Kim On jest dla mnie?, red. Władysław Kubik SJ, Wyd. WAM, Kraków 1997, s. 31)

2. Mój Ojciec i Zbawiciel — oaza na pustyni

Jezus jest dla mnie oazą na pustyni, najważniejszym skarbem, jaki posiadam. Jest moim Ojcem i Zbawicielem. Kocham Go, bo zawsze jest przy mnie.

Jest moją opoką i oparciem. Jest (Kimś) najważniejszym w moim życiu. Bardzo Go kocham, i zawsze Mu ufam. Myślę, że On jest wszędzie, w każdym z nas. Dlatego staram się nie czynić bliźniemu źle, by i Jemu nie zrobić krzywdy. Widzę Go w rzeczach pięknych i dobrych. Lubię, gdy jest w moim sercu i staram się nie zamykać przed Nim drzwi mojego nie zawsze czystego serca.

Nie wiem, komu ta wypowiedź ma służyć, lecz jeśli ta osoba, która to przeczyta, mocno mierzy, to jest najszczęśliwszą osobą na ziemi.

Uczennica lat 15 (jak wyżej, s. 31-32)

3. Chrystus zmartwychwstał

To tytuł wiersza Artura Oppmana (Or-Ot) (1867 -1931). Poeta rozważa tę tajemnicę w trzech kategoriach: zmartwychwstania Chrystusa, duchowego przebudzenia się człowieka (nawrócenia) i nadejścia wiosny po mroźnej zimie. Co cię najbardziej porusza w tym utworze? Dlaczego?

Chrystus zmartwychwstał! Z głębi świątyni
Bije jak słońce ożywcza wiara.
I blask się wielki na świecie czyni,
I w proch upada zwątpienia mara.

Chrystus zmartwychwstał! Podnieście skronie
I znowu skrzydła przypnijcie duszy,
Bo oto nędza i grzech się kruszy,
Bo oto prawda siada na tronie.

Prawda przedwieczna, miłość bezdenna
Powstaje z grobu w sile przemożnej,
I płynie jego postać promienna
Tam, gdzie się we łzach lud kaje trwożny...

Chrystus zmartwychwstał! I ty, człowiecze,
Zmartwychwstań jasny z otchłani grzechu,
Wykąp się w blasku, co z nieba ciecze,
Zaczerpnij życia w wiosny oddechu.

Wzbij się myślami w górne regiony,
I stargaj bielmo niewiary z oka!
Oto jak ziemia długa, szeroka
Na „resurrexit” zagrały dzwony.

Prawdziwa wiosna, jak świat ten stara,
Szczęściem ci żywot wypełni cały,
Gdy w sobie kwiat jej masz wiecznotrwały,
Co kwitnie w sercu, a zwie się — wiara.
4. Myśli w dzień zmartwychwstania

Podobna nuta brzmi w wierszu Ludwika Kondratowicza (Władysława Syrokomli 1823 -1862) . Utwór kończy się mocnym akordem nadziei. Czy nadzieja zwalnia od podjęcia trudnego czynu naznaczonego cierpieniem? A może, przeciwnie, nadzieja mobilizuje człowieka do przezwyciężania przeszkód?

Z Chrystusem brzemię dźwigaliśmy krzyża,
Bok nam przebito, pochowano nas;
Chrystus zmartwychwstał, do nieba się zbliża,
U bram niebieskich oczekuje nas.

Lecz nie masz nieba bez czynu, bez woli,
Bez łez, bez trudów, bez ofiar i strat;
Ach! Nieraz krwawo serce nas zaboli,
Nim się w nadchmurny uniesiemy świat.
5. „Beze Mnie nic uczynić nie możecie” (J 15)

W alegorii o winnym krzewie i latoroślach Pan Jezus zachęca nas do trwania „w Nim” na podobieństwo latorośli-gałązek, które czerpią życiodajne moce z Krzewu Winnego, czyli od Jezusa. Jakiego rodzaju są to owoce? Jak długo zdolne są one przetrwać?

Utwór Wojciecha Bąka ( 1907 -1961 ) pt. Twym zmartwychwstaniem żyję!... stanowi część tomiku Msza żałobna:

Twym zmartwychwstaniem żyję! Ono śmierć
Mojego życia w twoje życie zmienia
I oddech Twój rozszerza moją pierś,
I światłość Twa mą ciemność rozpromienia.

Ijestem pełny Ciebie! Czuję: Ty
Stanąłeś we mnie — i trwasz zmartwychwstały 
I Twoją krwią tętno krwi mojej drży,
I hańba ma jest pełna Twojej chwały!

Grobowca mego dorzucony kamień,
Zrzucone śmierci mego życia pęta
I Ty podnosisz w mym ramieniu ramię,

I m głosie hańby mej brzmi moc Twoja święta
I Tyś jest we mnie — a ja w tobie, Panie!
I żyję Twoim wielkim zmartwychwstaniem!
6. Wielkanocne orędzie Urbi et Orbi: Miastu i Światu ( 1998)

W Wielkanocną Niedzielę Jan Paweł II wygłasza tradycyjnie — po uroczystej Mszy świętej odprawionej na Placu św. Piotra w Rzymie — orędzie wielkanocne. Ojciec Święty zachęcał, by nikt nie czuł się znużony poszukiwaniem Chrystusa Zmartwychwstałego. Daje On życie tym, którzy Go spotykają. Papież w Wielkanoc 1998 roku mówił:

Dzień dzisiejszy jest świętem wszystkich świadków, również świadków naszego stulecia, którzy głosili Chrystusa wśród wszelkiego ucisku, wyznając Jego śmierć i zmartwychwstanie w obozach koncentracyjnych i lagrach, pod groźbą bomb i karabinów, pośród terroru i ślepej nienawiści, jakie boleśnie dotykają poszczególne osoby i całe narody.

Znaleźć Chrystusa — to znaczy odkryć pokój serca, potwierdza to doświadczenie. Zaś nawiązując do pozytywnych wyników rokowań pokojowych w Irlandii Północnej, Papież wezwał do modlitwy dziękczynnej: Prosimy Boga, by każdy wsłuchany w głos swego sumienia, miał odwagę podjąć odpowiednie i konkretne działania, pozwalające wszystkim kroczyć razem drogą pokoju i oddalając wszystko, co mogłoby na nowo prowadzić ku nienawiści i przemocy.

Jan Paweł II przed udzieleniem błogosławieństwa wypowiedział życzenia świąteczne w 58 językach. Po polsku powiedział:

„Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem”. Oto dziś doświadczamy prawdy tych słów Chrystusa. Zaiste, Pan zmartwychwstał! Wierzymy, że w Nim i my żyć będziemy na wieki. W tę wielkanocną niedzielę życzę moim Rodakom w kraju i na całym świecie, ażeby radość płynąca z wiary, iż nasze życie dokonuje się i wypełnia w Chrystusie Zmartwychwstałym, przenikała każdy dzień i była dla wszystkich źródłem ufności, pokoju i szczęścia. Wesołego Alleluja!