Rocznica I Komunii św. 2018

Człowiek jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego jest on stworzony.[ĆD 23]

Są to słowa Świętego Ignacego z Loyoli. Założyciela zakonu jezuitów

i autora tzw. Ćwiczeń Duchowych, które służą pogłębianiu wiary nie tylko osobom zakonnym, ale i świeckim.

Po co takie „naukowe”, jakby powiedzieli niektórzy, opowieści? Bo po pierwsze nauka nie kłóci się z wiarą, a wręcz przeciwnie podtrzymuje ją. Po drugie to nie jakieś wywody, które trudno zrozumieć, ale samo życie, gdyż ten właśnie wniosek wysnuł św. Ignacy na podstawie własnego życia. Zrozumiawszy tę zasadę stał się innym człowiekiem.  Zaprzestał oddawania się marnościom tego świata i z pogubionego, nie potrafiącego złapać sensu życia, szarpanego wieloma niepokojami i uczuciami, stał się szukającym Boga we wszystkich rzeczach. Pozwolił się wtedy Bogu prowadzić i kształtować. Wspomniane Ćwiczenia są drogą, po której chce on prowadzić człowieka i pomóc mu w podobnym doświadczeniu Boga. Droga ta pomaga ustawić naszą relację do Boga, do siebie samego i do innych stworzeń.

I pięknie, ale jak to się ma do Rocznicy Pierwszej Komunii Świętej? Otóż bardzo wiele. Nie trzeba wiedzieć kto, kiedy i z jakiego powodu wysnuł kiedyś taki wniosek, ale najważniejsze – stosować. Kościół pomaga w życiu swoim wiernym i dlatego zachęca każdego do pamiętania tej złotej zasady i stosowania jej. Efektem jest zatem także to, co proponuje się dzieciom po Pierwszej Komunii Świętej. Wierność coniedzielnej Eucharystii (chociaż: „Mamo, pada”, „Tato nie idzie to ja też”, „Co? Znowu?”, itp.) i przyjmowanie Komunii świętej,  comiesięczna spowiedź ( „Kółko mam”, „Zbiórkę mam”, „A muszę?”), czynne uczestnictwo w uroczystościach i świętach ( za wcześnie, za późno, za tłoczno, za długo, za gorąco, za zimno, nudno), nabożeństwach. Zachęta do pamiętania o modlitwie. Tylko tyle. Aż tyle! – mówią niektórzy. Jeżeli dzieci wdrożą się do regularnego stylu chrześcijańskiego życia, nie będzie dla nich nic niezwykłego w stwierdzeniu, że celem człowieka jest zbawienie, a życie tu na ziemi i w wieczności ma być dla chwały Bożej i służby Bogu i ludziom. Pierwsza Komunia Święta to małe ziarenko, które ma się dopiero rozwinąć. Czy dobrze się rozwija można zobaczyć po roku starań. Już nie chodzi o nowe stroje, bo to są te „stare”, o tłum gości, lokale i drogie prezenty. Tym razem chodzi o coś o wiele ważniejszego – o miłość, wierność i nadzieję, że skoro z Panem Jezusem, to wszystko jest możliwe do udźwignięcia w tym życiu.

I spotykamy się, by wspólnie za te dobrze zapowiadające się dzieci Boże podziękować. I za to, że Bóg kolejny raz nie poskąpił łaski. Dlatego, gdy słyszę: to niepotrzebne, ta Rocznica, to zawracanie głowy, itp., myślę sobie: Panie wybacz im, bo nie wiedzą co mówią. Patrzę na moje dziecko, które z dumą prowadzi do kościoła swoje dziecko na Rocznicę i w moim sercu rodzi się ogromne uwielbienie. Panie Ty jesteś bardzo wielki. Nawet usta dzieci oddają Ci chwałę. Jeszcze prośba: Panie, zostańmy wszyscy dziećmi. Bożymi dziećmi. 

Babcia „Roczniaczka”

7 rzeczy, które musisz wiedzieć o Pięćdziesiątnicy

Pięćdziesiąt dni po Zmartwychwstaniu Pańskim na zebranych w wieczerniku apostołów zstąpił Duch Święty. Dokładnie tak, jak zapowiedział to Pan Jezus tuż przed Wniebowstąpieniem. Przypominamy siedem rzeczy, o których musi pamiętać katolik, gdy myśli o tym szczególnym wydarzeniu.

 

1.       Dlaczego „Pięćdziesiątnica”?

Święto Ducha Świętego obchodzimy pięćdziesiątego dnia po Zmartwychwstaniu Pańskim. W języku liturgicznym święto Zesłania Ducha Świętego nazywa się z tego powodu "Pięćdziesiątnicą".

 

Grecy mieli na to własne słowo – Pentecostes, czyli pięćdziesiątka. Łacina przejęła to słowo, używając „Pentecoste”.  Pozostaje to nie bez znaczenia dla współczesnych katolików – cały anglosaski świat obchodzi bowiem święto zwane w tym języku Pentecost, choć po angielsku oczywiście nie oznacza to tego samego, co „pięćdziesiąt”. Włosi obchodzą zaś święto Pentecoste – nie zmienili łacińskiego pierwowzoru. My mamy „Pięćdziesiątnicę”.

 

2.       Skąd wzięła się alternatywna nazwa „Zielone świątki”?

Pięćdziesiątnica przypada w Polsce w okresie najpiękniejszego, najbujniejszego rozkwitu przyrody – święto to obchodzimy bowiem zwykle na przełomie maja i czerwca. Różne regiony Polski dopracowały się nieco odmiennego obyczaju zielonoświątkowego, ale wszystkie łączyło uwypuklenie radości z długo oczekiwanego, „zielonego” okresu w roku. Wieńce w ten dzień zdobiły głowy dziewcząt, ludność wiejska w święto to urządzała też liczne zabawy, oczywiście na zielonym łonie przyrody.

 

W zależności od regionu Polski „Zielone Świątki” nazywane były dawniej również Sobótkami (południowa Polska) lub Palinockami (Podlasie). Co ciekawe, tradycja Zielonych Świątek przetrwała również w Dolnej Saksonii (Pfingstbaumpflanzen) oraz na zachodniej Ukrainie

 

3.       To jedna z trzech najważniejszych uroczystość w Roku Liturgicznym!

Trzy największe uroczystości roku kościelnego są poświęcone trzem Osobom Trójcy Przenajświętszej: Boże Narodzenie jest świętem Boga Ojca, bo świętem Ojcostwa Bożego – Ojciec Przedwieczny zsyła Syna swego Jednorodzonego na ziemię, by grzeszną ludzkość odkupił. Wielkanoc jest świętem Boga Syna, który po męce i śmierci krzyżowej uwieńczył dzieło Odkupienia chwalebnym Zmartwychwstaniem.

 

Zielone Świątki wreszcie są świętem trzeciej Osoby boskiej, Ducha Świętego, którego Ojciec i Syn zsyłają na świat, aby to, co Ojciec stworzył, a Syn odkupił, zostało utwierdzone i poświęcone przez Niego.

 

4.       Przed wojną traktowano Święto Ducha Świętego jak Boże Narodzenie i Wielkanoc

Przed wojną Zielone Świątki - podobnie jak Boże Narodzenie i Wielkanoc - były świętami dwudniowymi. Drugi dzień (jako dzień wolny) usunęli komuniści. Po 1989 r. nie było woli, by do dobrych tradycji powrócić.

Reforma liturgii po Soborze Watykańskim II sprawiała natomiast, że z kalendarza kościelnego zniknęła oktawa Zesłania Ducha Świętego. Dziś zawsze obchodzimy Pięćdziesiątnicę de facto 49 dni po Zmartwychwstaniu – jest to bowiem święto niedzielne - Niedziela Zesłania Ducha Świętego.

 

5.       Jak Pismo Święte przedstawia Zesłanie Ducha Świętego?

Dla przypomnienia, w Dziejach Apostolskich czytamy: „I stał się z prędka z nieba szum, jakoby przypadającego wiatru gwałtownego, i napełnił wszystek dom, gdzie siedzieli. I ukazały się im rozdzielone języki jakoby ognia, i usiadł na każdym z nich z osobna: i napełnieni są wszyscy Duchem Świętym i poczęli mówić rozmaitymi językami, jako im Duch Święty wymawiać dawał” (Dzieje Ap., II, 2-4).

 

Ludzie zgromadzeni przed wieczernikiem uważali początkowo, że apostołowie upoili się winem! Wyszedł do nich święty Piotr i ogłosił im Jezusa Chrystusa. Mowa ta, nawróciła naraz trzy tysiące ludzi! „Pokutę czyńcie, a niech ochrzczony będzie każdy z was w Imię Jezusa Chrystusa... a weźmiecie dar Ducha Świętego” – rzekł do nich.

 

6.       Tego dnia narodził się Kościół

Według wielu pisarzy katolickich Pięćdziesiątnica jest niczym innym jak dniem narodzin Kościoła. Wspomniane trzy tysiące nawróconych rozmnożyły się z zadziwiającą prędkością. Nie musiało minąć pięćdziesiąt lat od dnia pięćdziesiątnicy, by w każdym zakątku znanego wówczas człowiekowi świata, usłyszano święte imię Jezusa Chrystusa.

 

Święty Jan Paweł II pisał, że choć Kościół narodził się na krzyżu w Wielki Piątek, trwał w ukryciu. Swoje narodziny postanowił ujawnić światu właśnie pięćdziesiąt dni później. Tego dnia – po ludzku – narodził się dla całego świata.

 

7.       Niech zstąpi Duch Twój – wołanie w wigilię Zesłania

Wielu katolików doskonale pamięta słowa Jana Pawła II z jego pierwszej pielgrzymki do ojczyzny, wypowiedziane w Warszawie. Papież wołał wówczas: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi! Telewizje i portale internetowe pokazywały nam ten moment tysiące razy, potrafimy nawet zaintonować go, tak jak Ojciec Święty. Ale czy pamiętamy, że słowa te – które z pewnością znacznie przyczyniły się do zmiany polskiej rzeczywistości - wypowiedziane były w wigilię Pięćdziesiątnicy właśnie? Tuż przed tymi słowami Jan Paweł II mówił: I wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja: Jan Paweł II papież, wołam z całej głębi tego tysiąclecia, wołam w przeddzień święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi:

Niech zstąpi Duch Twój!

Niech zstąpi Duch Twój!

I odnowi oblicze ziemi.

Tej Ziemi!

Amen.

 

 

Koronacja obrazu Matki Bożej Szkaplerznej Warce w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego 20 maja 2018 r.

W Uroczystość Zesłania Ducha Świętego 20 maja 2018 r. w kościele Matki Bożej Szkaplerznej w Warce, Ksiądz Kazimierz Kardynał Nycz – Arcybiskup Metropolita Warszawski dokona koronacji obrazu Matki Bożej Szkaplerznej. Będzie to nie tylko ważne wydarzenie historyczne miasta i regionu, ale także okazja do zawierzenia Maryi Jej czcicieli, społeczności lokalnej i całego Kościoła w Polsce i na świecie w trudnym okresie zamętu. Uroczystość zbiega się z rokiem 100-lecia Niepodległości Polski i 250-lecia zawiązania konfederacji barskiej. Także 1050. rocznicę Chrztu Polski, 101. rocznicę objawień Fatimskich, 160. rocznicę objawień w Lourdes, 98 rocznicę urodzin Papieża św. Jana Pawła II i 25. rocznicę utworzenia parafii Matki Bożej Szkaplerznej w Warce.

Warka jest jednym z najstarszych miasteczek w Polsce i miejscem wyjątkowym na mapie historycznej Mazowsza. Jej dzieje liczą 700 lat. Na początku XVII w. przybyli do miasta oo. Franciszkanie sprowadzeni przez Katarzynę Trzebińską z Boglewic, którzy sprowadzili ze sobą obraz Matki Bożej. Historia dowodzi, że miał on wielkie znaczenie dla tutejszego społeczeństwa, przetrwał zawieruchy wielu wojen. Matka Boża wysłuchała próśb i ochraniała wierny lud podczas potopu szwedzkiego w 1656 r. W XVIII w. podczas konfederacji barskiej miejscowa szlachta, w tym Józef Pułaski starosta warecki, jeden z twórców konfederacji barskiej, zawierzył  Maryi swoje działania. Konfederaci nosili szkaplerze na piersiach idąc do walki z najeźdźcą rosyjskim.

Po 1795 r. Warka znalazła się w zaborze pruskim, a następnie od 1815 rosyjskim. Okres powstań narodowych także obfitował w wydarzenia na tym terenie. Pierwsza, a następnie druga wojna światowa zrównały Warkę z ziemią. Niemcy zamordowali wielu mieszkańców. Miasto przez długie lata dźwigało się z gruzów. Wiele materiałów archiwalnych spłonęło podczas wojen, inne rozgrabiono. Jak w lustrze, w historii Warki odbijają się dzieje narodu polskiego. Obraz Matki Bożej Szkaplerznej w kościele oo. franciszkanów przetrwał wszystkie te wydarzenia wojenne, a mury kościoła i klasztoru pofranciszkańskiego kryją do dziś wiele tajemnic. Wierny lud Warki i regionu, w tym rody szlacheckie południowego Mazowsza, żołnierze walczący z najeźdźcami, wielokrotnie klękali przed obrazem Matki Bożej, prosząc o łaski dla siebie i swoich najbliższych.

Matka Boża strzeże i opiekuje się Warką od wielu lat. Wyprasza potrzebne łaski u swojego Syna dla parafii, dekanatu Archidiecezji i całej Ojczyzny, a tych którzy w Jej zaufali, otacza płaszczem miłości i wskazuje im drogę do Syna.

Już w II poł. XVIII w. wizerunek Matki Bożej z Dzieciątkiem ozdobiono srebrnymi, trybowanymi sukienkami i koronami. Ustanowiono odpust w święto Matki Bożej z Karmelu, czyli Matki Bożej Szkaplerznej 16 lipca. Władysław Matlakowski (1850 – 1895) lekarz, tłumacz i pisarz pozostawił takie świadectwo:  Dawniej było tu silne tętno życia i płynęła chwała Boża, szczególnie podczas Adwentu, Majowego Nabożeństwa i na rozgłośny odpust na Matkę Boską Szkaplerzną. Mury nie były w stanie pomieścić tłumów ludu, który przybywał zapisując się do Bractwa Szkaplerza.

Przed obliczem Matki Bożej Szkaplerznej modliły się i oddawały pod Jej opiekę niezliczone rzesze wiernych, wypraszając i otrzymując potrzebne łaski. Udokumentowane są cztery przypadki uzdrowień. W 1901 r. – uzdrowienie ze stanu agonalnego Władysławy Lubertówny, w 1930 r. cudowne uzdrowienie Haliny Lubertówny, w 1954 r.- uzdrowienie Barbary Tomczyk i w 2017 r.- Honoraty Szczepanik
w 2017 r.

Obecnie kult nabrał rozmachu, czego dowodem jest ufundowanie koron, odnowienie i ozdobienie szlachetnymi kamieniami sukienek, dzięki darom wotywnym parafian i mieszkańców Warki. Od wielu lat odmawiana jest tu Nowenna do Matki Bożej. Odbywają się procesje z obrazem po mieście. Wierzymy, że koronacja obrazu czczonego tu przez kolejne pokolenia i ustanowienie Sanktuarium przyczyni się do jeszcze większego kultu i umacniania wiary tutejszej społeczności. Zapraszamy do udziału w uroczystości koronacji i przeżywania wspólnie tego wielkiego wydarzenia.

 Obraz Matki Bożej Szkaplerznej – autor nieznany, wymiary: 143 x 106 cm, olej na płótnie naklejony na deskę, pochodzenie nie znane (sprowadzony przez oo. Franciszkanów do Warki ok. 1626 r.),  datowany na pocz. XVII  w. lub koniec XVI w. Obraz przeszedł kilka konserwacji, ostatnią w 2003 r. Badania w podczerwieni i ultrafiolecie nie wykazują znaczących przemalowań obrazu, ale uzupełnienia i retusze, widoczne dobrze zachowane warstwy malarskie z I poł. XVII w., nie wcześniejsze jednak niż poł. XVI w.

Motyw Matki Bożej z Dzieciątkiem na tle tronu był bardzo rozpowszechniony w malarstwie włoskim już od XIII w. Obraz należy do typu ikonograficznego Hodegetria – „ta która wskazuje Drogę”. Matka wskazuje dłonią na Syna – Chrystusa. Staje się Przewodniczką ludu ku Zbawicielowi. Obraz należy do rodziny wizerunków, których pierwowzorem była ikona czczona w Konstantynopolu (podobnie jak Matka Boża Częstochowska).

Maryja ukazana jest frontalnie, w półpostaci na tle tronie, głowę trzyma prosto, lekko zwróconą w kierunku Chrystusa, patrzy wprost na widza. Na lewym ramieniu trzyma Dzieciątko, dostojnym gestem prawej dłoni wskazując na Jezusa. To ukazanie wiernym Syna Bożego.

Chrystus znajduje się w pewnym oddaleniu od twarzy Matki, patrzy przed siebie, wznosi prawą dłoń w geście błogosławieństwa, a w lewej trzyma kulę zakończoną krzyżem. Chrystus nie jest niemowlęciem. Tłem obu postaci jest ciemnoczerwony tron ze złotym wykończeniem po obu stronach kompozycji.

Na prawym ramieniu płaszcza Maryi widoczna gwiazda sześcioramienna – jej symbol, albowiem Ona wśród gwiazd wybranych świeci najjaśniej, gdyż jest pełna łaski. Gwiazda Poranna, Jutrzenka  -poprzedza przyjście Chrystusa i wydaje Go na świat. To także symbol Maryi jako tej, która wskazuje drogę i niesie otuchę, budzi i podtrzymuje nadzieję ludzi zdążających do nadprzyrodzonego celu życia. Maryja jako Orędowniczka, wspomagająca w trudnych okolicznościach życia doczesnego. Gwiazda jest też symbolem Chrystusa.

 

Plan uroczystości:

20 maja

godz. 16.00 – 16.45 – zajmowanie miejsc w sektorach

godz. 17.00 – czuwanie z Maryją w Wieczerniku, które poprowadzi zespół muzyczny z kościoła księży Jezuitów z Łodzi „Mocni w Duchu” i „Posłani”

godz. 18.00 – Msza św. koronacyjna, której będzie przewodniczył Ksiądz Kazimierz Kardynał Nycz Arcybiskup Metropolita Warszawski.
Kazanie wygłosi Ksiądz Biskup Józef Zawitkowski

W Mszę św. będą uczestniczyć chóry z Warki i sąsiednich parafii, a także Miejska Orkiestra Moderato

Po Mszy św., około godz. 19.30 – procesja z obrazem do świątyni

godz. 21.00 – Apel Jasnogórski kończący uroczystość

21 maja  – w Święto Matki Kościoła o godz. 18.00 uroczysta Msza św. dziękczynna, procesja z obrazem Matki Bożej na Rynek miejski, oddanie Warki pod opiekę Matki Bożej. Modlitwa o urodzaje w sadach
i błogosławieństwo gałązek z zalążkami owoców

Patronat Honorowy:

  • Stanisław Karczewski – Marszałek Senatu RP
  • Marek Suski – Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Poseł na Sejm RP
  • Dariusz Bąk – Poseł na Sejm RP
  • Marek Jurek – Poseł do Parlamentu Europejskiego
  • Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
  • Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego
  • Zdzisław Sipiera – Wojewoda Mazowiecki
  • Adam Struzik – Marszałek Województwa Mazowieckiego
  • Zdzisław Maszkiewicz – Przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Ziemia Radomska.

Tego nie przeczytasz nigdzie indziej! Wstrząsająca prawda o Fatimie

101 lat temu trójce pastuszków objawiła się Najświętsza Maryja Panna. 13 maja to więc doskonała okazja, by przypomnieć prawdę o Fatimie oraz zastanowić się w którą stronę zmierza świat. Specjalnie dla Państwa prezentujemy wybrane teksty dotyczące objawień fatimskich, jakie dotychczas pojawiły się na PCh24.pl, a także w serwisie poświęconym wyłącznie tej tematyce - Fatima.pl (aby przeczytać całość tekstu, należy kliknąć w jego tytuł).

 

 

Objawienia Najświętszej Maryi Panny w Fatimie

 

W chwili objawień Matki Bożej, Łucja de Jesus, Franciszek i Hiacynta Marto mieli po dziesięć, dziewięć i siedem lat. Cała trójka mieszkała w Aljustrel, w miejscu należącym do parafii fatimskiej. Objawienia miały miejsce na małym skrawku ziemi należącym do rodziców Łucji, nazywanym Cova da Iria, i znajdującym się dwa i pół kilometra od Fatimy na drodze do Leirii. Matka Boża ukazała się im na krzewie zwanym ilex, będącym karłowatą odmianą dębu, mierzącym nieco ponad metr wysokości. Franciszek widział Maryję, lecz Jej nie słyszał. Hiacynta Ją widziała i słyszała. Łucja natomiast widziała, słyszała i rozmawiała z Nią. Objawienia miały miejsce około południa...

 

 

Trzy Tajemnice Fatimskie

 

Matka Boża podczas objawień między majem a październikiem 1917 roku przekazała trojgu pastuszkom trzy tajemnice, zwane tajemnicami fatimskimi. Łucja spisała treść objawień, dzięki czemu współcześnie możemy je czytać i analizować...

 

 

Fatima – wyjaśnienie i rozwiązanie współczesnego kryzysu

 

Gdy analizujemy wewnętrzną sytuację każdego narodu, to zauważamy tam stan pełen niepokoju, zamętu, rozpasania apetytów i ambicji oraz podważania wszystkich wartości, który jeśli nie jest już otwartą anarchią, to w każdym razie do niej zmierza. Żaden z mężów stanu nie potrafił zaproponować lekarstwa, które położyłoby kres temu chorobliwemu procesowi o światowym zasięgu.

Istotnym elementem orędzi Matki Bożej i Anioła Portugalii w Fatimie w roku 1917 jest uświadomienie ludziom powagi tej sytuacji i wyjaśnienie jej w świetle planów Opatrzności Bożej oraz wskazanie niezbędnych środków do uniknięcia katastrofy. Oto jest właściwa historia naszej epoki, a nawet więcej, jest to jej przyszłość, o której poucza nas Matka Najświętsza.

Plinio Corrêa de Oliveira

 

 

Sercem orędzia fatimskiego jest alternatywa pomiędzy pokutą a karą

 

Fatima to najważniejsze wydarzenie historyczne XX wieku. Podkreślam słowo „historyczne”, ponieważ wielu katolików, myśląc o objawieniach takich jak Fatima, Lourdes czy inne, chciałoby je sprowadzić, ograniczyć do doświadczenia religijnego poszczególnych osób. A to rozróżnienie pomiędzy wiarą prywatną a obiektywizmem zdarzeń historycznych jest fałszywe, bo Fatima jest zdarzeniem, które miało miejsce w konkretnym miejscu i w określonym momencie historii – w 1917 roku w Portugalii.

 

Profesor Roberto de Mattei w rozmowie z Piotrem Doerre

 

  

Fatima i potępienie błędów świata nowoczesnego

 

W znaczeniu duchowo-religijnym Fatima oznacza przypomnienie prawd wiary, zwrócenie uwagi na konieczność modlitwy – zwłaszcza różańcowej – pokuty i Komunii Świętej wynagradzającej. Dzieci Fatimskie, dziś już kanonizowane (w ekspresowym tempie, wszak spędziły zaledwie kilka lat w „szkole Maryi”), dojrzały do świętości wprawiającej w osłupienie niejednego katolika w sędziwym wieku! Wyżyn chrześcijańskiej doskonałości sięgnęły poprzez całkowite zaufanie Bogu i Matce Bożej oraz ofiarowanie samych siebie – dzięki przyjęciu rozmaitych cierpień – za grzeszników.

 

Arkadiusz Stelmach

 

 

Fatima i nieuchronność kary Bożej

 

Rozważając teologię historii, tak mocno zapomnianą w dzisiejszym świecie, dochodzimy do wniosku, iż w dziejach państw i narodów istnieje jedna bardzo pewna zasada – jeśli narody grzeszą, spotyka je zasłużona kara. Najczęściej objawiają się one poprzez wielkie katastrofy, co uzmysławia nam także orędzie z Fatimy.

 

Plinio Corrêa de Oliveira

 

 

 

Po Fatimie – Akita. Gorszący kryzys w Kościele i straszliwa kara

 

Matka Boża nie mogła nie dostrzec nieposłuszeństwa swych dzieci. Może jej proroctwa wydawały nam się zbyt mało wiarygodne? Postanowiła więc dać ostateczny dowód, że za Jej pośrednictwem dzieją się cuda i każdy może doświadczyć niebywałych łask. Objawiła się więc w Lourdes i – jak przystało na kochającą Matkę – dała nam konkret! Miejsce, w którym można dostąpić nawrócenia już nie tylko poprzez wolę i otwarcie się na łaskę, ale także przez spektakularne cuda! Wielu z nas tych cudów zakosztowało. Ale świat znów Jej nie posłuchał.

 

Więc wróciła po raz kolejny. Objawiła się w Fatimie i – znów próbując przekonać nas do wyboru Dobra – pokazała dzieciom piekło, by powiedziały światu co czeka dusze, które nie chcą uznać Jej Syna za Boga. Dodała, że znikną całe narody, a rozprzestrzenione przez Rosję błędy sprowadzą na manowce wiele osób. Poprosiła więc – poświęćcie memu Niepokalanemu Sercu Rosję! Dała nam jasną instrukcję! A my… potraktowaliśmy ją po swojemu, zinterpretowaliśmy jak chcieliśmy (choć wskazówki były niezwykle jasne i precyzyjne) i w konsekwencji… nie posłuchaliśmy lub posłuchaliśmy tylko trochę.

 

Krystian Kratiuk

 

  

Globalne napięcia – preludium do fatimskich kar?

 

Niewykluczone, że w zapowiedzianym w Fatimie zniszczeniu wielu narodów chodzi o wymiar duchowy. A więc o ich odejście od wiary – proces w pewnych przypadkach już w znacznej mierze zrealizowany. Z drugiej strony zniszczenie duchowe i cielesne mogą iść ze sobą w parze lub nadejść jedno po drugim.

 

Marcin Jendrzejczak

 

 

Fatima i Boże Miłosierdzie

 

Jakby na przekór „nowym trendom i modom”, w których brakło miejsca na religię, Pan Bóg w sposób wyraźny zamanifestował Swą wolę właśnie w dwudziestym stuleciu, posyłając Maryję, by w małej portugalskiej Fatimie ostrzegła świat przed karą za grzechy, a także wezwała ludzkość do pokuty i nawrócenia. Drugą demonstracją Jego woli były objawienia Bożego Miłosierdzia, które w okresie międzywojennym stały się udziałem św. Siostry Faustyny Kowalskiej. Oba te cudowne wydarzenia – jak się okazuje – są ze sobą mocno związane.

Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na fakt, iż zarówno Fatima, jak i duchowe przeżycia św. Faustyny nawiązują do wielkiej tradycji Kościoła, wiążącej Matkę Bożą z tajemnicą Miłosierdzia Bożego. Nie przez przypadek nazywamy bowiem Maryję Matką Miłosierdzia, a św. Maksymilian Maria Kolbe utożsamiał w ogóle misję Niepokalanej Dziewicy z Bożym Miłosierdziem.

 

Bogusław Bajor
 

 

Czas decyzji: Fatima albo Luter

 

Jakże odmiennie – przy pełnych buntu i znamionujących olbrzymią pychę pseudoreformacyjnych decyzjach Lutra et consortes – prezentuje się orędzie Fatimskiej Pani. Choć głębokie i pełne treści, może być ono łatwo zrozumiałe przez każdego, kto chce je przyjąć otwartym sercem. Wezwanie skierowane do Hiacynty, Łucji i Franciszka układa się w program konkretnych działań, których podjęcie ma kluczowe znaczenie dla teraźniejszości i przyszłości rodzaju ludzkiego. Jednak, aby go zrealizować konieczne jest podjęcie pokuty. Ma mieć ona charakter nie tylko jednostkowy, ale dotyczyć całych narodów i społeczności.

 

Łukasz Karpiel

 

 

Kto unieszkodliwił sowiecką flotę?

 

W maju roku 1984 główny skład amunicji Floty Północnej ZSRR eksplodował. Straty sprawiły, że groźba sowieckiej ekspansji na Zachód oddaliła się od ludzkości – jak się później okazało – na zawsze. Historycy uważają, że zdarzenie ochroniło świat przed wybuchem III Wojny Światowej, a wiele osób łączy wybuch w Siewieromorsku z Matką Bożą Fatimską. Dlaczego?

 

Michał Wałach

 

 

Błędy Rosji wczoraj i dziś

 

Czymże są aktualne „błędy Rosji”, o których możemy mówić dzisiaj? Czy nie jest to tylko pokłosie „błędów Rosji sowieckiej”? Oczywiście, „stare błędy” nadal są obecne w pewnych obszarach życia, nadal wywierają wpływ na świadomość mieszkańców Rosji i krajów ościennych, chociaż już nie w takim stopniu systemowo, jak niegdyś, dzięki działaniu zinstytucjonalizowanej partii komunistycznej. Dodać tu należy również, że te „stare błędy Rosji”, zaniesione do pewnych krajów, nadal wydają swe okropne owoce w Chinach, Korei Północnej, Chinach, Wietnamie, Kubie, Nikaragui, Wenezueli czy Białorusi.

 

Pewne „błędy Rosji” nie zostały upowszechnione w pierwszym momencie marszu rewolucji, ale zostały odłożone na przyszłość i były po cichu rozwijane przez aktywistów sowieckich na emigracji, zdobywając zwolenników. Po upadku komunizmu idee te znalazły wdzięczny grunt w samej Rosji. W ciągu zaś ostatniego ćwierćwiecza zyskały siłę oraz licznych promotorów.

 

Aleksander Stralcov-Karwacki

 

 

 

Błędy Rosji przeniknęły do wnętrza Kościoła

 

Sercem przesłania z Fatimy są dwa zdania. Pierwsze: Rosja rozprzestrzeni swoje błędy na świecie i drugie: W końcu moje Niepokalane Serce zatryumfuje. Matka Boża mówi o błędach, czyli podkreśla ideologiczny, doktrynalny wymiar historii, co często bywa zaniedbywane. Odniesienie do komunizmu jest tu ewidentne. Ale w ciągu XX wieku wielu antykomunistów ograniczało się jedynie do zwalczania powierzchownych aspektów komunizmu. Skupiali się oni na przemocy symbolizowanej przez gułagi i rakiety skierowane w stronę Zachodu. A za tym kryła się formuła zawarta w materializmie dialektycznym, w twierdzeniu, że cała rzeczywistość to materia – materia w ewolucji bez żadnej zasady czy wartości duchowej lub transcendentalnej. Komunizm to również ewolucyjna i relatywistyczna wizja historii.

 

Profesor Roberto de Mattei w rozmowie z Piotrem Doerre

 

 

 

Czy Rosja się nawróciła?

 

Niestety wszystkie dotychczasowe papieskie poświęcenia Rosji (1952, 1982, 1984) nie zostały dokonane według wszystkich wskazanych przez Maryję kryteriów. Biorąc to pod uwagę, katolik będzie musiał z przykrością stwierdzić, że ani świat, ani Rosja się nie nawróciły. Nie poszły za proroczym wezwaniem Fatimskiej Pani i nie uznały swoich grzechów, nie weszły na drogę pokuty, nie porzuciły życia w grzechu i nie skierowały serc ku Bogu.

 

Piotr Kołodziej

 

 

Fatimskie orędzie tragedii czy nadziei?

 

Na początku, podczas objawienia z 13 lipca 1917 roku, Maryja mówiła o karze w przyszłym życiu, karze wiecznej, najwyższej, ostatecznej: o skazaniu na piekło grzeszników, którzy umierają bez skruchy. Matka Boża nie zawahała się pokazać piekła trójce dzieci, które miały wówczas zaledwie po dziesięć, dziewięć i siedem lat… Ten obraz – stanowiący integralną część przesłania fatimskiego – to „pierwsza Tajemnica”, a właściwie pierwsza część jednego orędzia.

 

Część druga – zwana także „drugą Tajemnicą” – dotyczy ludzkości, która postawiona jest tu, na ziemi, przed wielkim wyborem. Jeżeli ludzie nie zaprzestaną obrażać Boga, On ukarze świat za jego zbrodnie wojną, głodem i prześladowaniami Kościoła oraz Ojca Świętego. Wojna jest zatem jednoznacznie przedstawiona jako kara za grzechy ludzi, jeżeli ci się nie nawrócą. Matka Boża mówi także: Bóg chce ustanowić w świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca.

 

Sławomir Olejniczak